Przejdź do treści
Funkcje

Własności funkcji na maturze - parzystość, różnowartościowość, funkcja odwrotna i złożenie

Parzystość, różnowartościowość, funkcja odwrotna i złożenie funkcji to cztery pojęcia, które mylą się najczęściej. Rozkładam każde na czynniki pierwsze, z przykładami krok po kroku.

·10 min czytania

Dlaczego te cztery pojęcia mylą się najbardziej

Jeśli uczysz się do matury z funkcji, na pewno natrafiłeś już na dziedzinę, zbiór wartości i monotoniczność. Ale jest jeszcze jedna grupa pojęć, która sprawia najwięcej problemów, bo brzmi podobnie, a oznacza coś zupełnie innego: parzystość, różnowartościowość, funkcja odwrotna i złożenie funkcji.

Problem polega na tym, że te cztery rzeczy się ze sobą mieszają. Uczeń słyszy „funkcja jest różnowartościowa” i myśli, że chodzi o to samo co „funkcja jest rosnąca”. Słyszy „funkcja odwrotna” i próbuje ją policzyć nawet wtedy, gdy funkcja nie ma do niej prawa. W tym poście rozkładam każde z tych pojęć osobno, pokazuję dokładnie skąd się bierze, i rozwiązuję po kolei przykłady, żeby te definicje przestały być abstrakcją, a stały się czymś, co potrafisz zastosować w konkretnym zadaniu.

Jeśli wolisz od razu poćwiczyć na prawdziwych zadaniach CKE z tego działu, rozwiąż zadania z kategorii Funkcje albo sprawdź pełną bazę zadań CKE z funkcji.

Gdzie to się pojawia na maturze

Na maturze podstawowej te własności najczęściej nie występują jako osobne, duże zadanie otwarte, tylko jako pytania typu prawda-fałsz albo pytania zamknięte przy okazji czytania wykresu funkcji: na przykład polecenie brzmi „na podstawie wykresu oceń, czy funkcja jest różnowartościowa” albo „czy przedstawiona funkcja jest parzysta”. To sprawia, że łatwo je zbagatelizować w nauce, a potem stracić łatwe punkty, bo brakuje pewności co do samej definicji. Dodatkowo znajomość złożenia i funkcji odwrotnej przydaje się później przy analizowaniu przekształceń wykresów, więc to nie jest wiedza, którą zdobywasz tylko po to, żeby zapomnieć zaraz po tym dziale.

Parzystość i nieparzystość funkcji

Funkcja ff o dziedzinie DD symetrycznej względem zera (czyli jeśli xinDx \\in D, to również xinD-x \\in D) jest:

  • parzysta, gdy dla każdego xinDx \\in D zachodzi f(x)=f(x)f(-x) = f(x),
  • nieparzysta, gdy dla każdego xinDx \\in D zachodzi f(x)=f(x)f(-x) = -f(x).

Geometrycznie: wykres funkcji parzystej jest symetryczny względem osi OyOy (jak parabola y=x2y = x^2). Wykres funkcji nieparzystej jest symetryczny względem początku układu współrzędnych, czyli punktu (0,0)(0,0) (jak prosta y=xy = x albo hiperbola y=frac1xy = \\frac{1}{x}).

Najważniejsza pułapka: musisz sprawdzić warunek dla każdego xx z dziedziny, a nie dla jednej liczby. Sprawdzenie, że f(2)=f(2)f(-2) = f(2) dla jednego konkretnego x=2x=2 niczego nie dowodzi. Musisz podstawić ogólne x-x do wzoru i przekształcić algebraicznie.

Przykład 1: Sprawdzanie parzystości

0/2

Sprawdź, czy funkcja f(x)=x42x2+1f(x) = x^4 - 2x^2 + 1 jest parzysta, nieparzysta, czy żadna z tych opcji.

Dziedzina to D=mathbbRD = \\mathbb{R}, czyli zbiór symetryczny względem zera, więc możemy w ogóle stawiać to pytanie. Liczymy f(x)f(-x):

f(x)=(x)42(x)2+1=x42x2+1f(-x) = (-x)^4 - 2(-x)^2 + 1 = x^4 - 2x^2 + 1

Otrzymaliśmy dokładnie f(x)f(x), więc f(x)=f(x)f(-x) = f(x) dla każdego xx. Funkcja jest parzysta. Zwróć uwagę, że wszystkie potęgi xx w tym wzorze są parzyste (4, 2, 0) - to nie przypadek. Wielomian złożony wyłącznie z parzystych potęg xx zawsze jest funkcją parzystą.

Przykład 2: Sprawdzanie nieparzystości

0/2

Sprawdź, czy funkcja f(x)=x34xf(x) = x^3 - 4x jest parzysta, nieparzysta, czy żadna z tych opcji.

Pokaż rozwiązanie
f(x)=(x)34(x)=x3+4x=(x34x)=f(x)f(-x) = (-x)^3 - 4(-x) = -x^3 + 4x = -(x^3 - 4x) = -f(x)

Otrzymaliśmy f(x)=f(x)f(-x) = -f(x), więc funkcja jest nieparzysta. Podobnie jak wcześniej: wszystkie potęgi xx (3 i 1) są nieparzyste, co jest typowe dla funkcji nieparzystych. Gdyby wzór zawierał mieszankę parzystych i nieparzystych potęg, na przykład f(x)=x3+x2f(x) = x^3 + x^2, funkcja nie byłaby ani parzysta, ani nieparzysta - i to jest najczęstszy poprawny wynik w zadaniach maturalnych, więc nie zakładaj z góry, że musi wyjść jedno z dwóch.

Różnowartościowość funkcji

Funkcja ff jest różnowartościowa (inaczej: injektywna), jeżeli różnym argumentom zawsze odpowiadają różne wartości. Formalnie: dla dowolnych x1,x2x_1, x_2 z dziedziny,

x1neqx2impliesf(x1)neqf(x2)x_1 \\neq x_2 \\implies f(x_1) \\neq f(x_2)

W praktyce łatwiej sprawdza się to w wersji przeciwstawnej: zakładasz, że f(x1)=f(x2)f(x_1) = f(x_2), i pokazujesz, że musi z tego wynikać x1=x2x_1 = x_2.

Geometrycznie odpowiada temu test poziomej prostej: funkcja jest różnowartościowa wtedy i tylko wtedy, gdy każda pozioma prosta y=cy = c przecina jej wykres co najwyżej w jednym punkcie. Dlaczego akurat pozioma, a nie pionowa? Bo pionowa prosta x=cx=c sprawdza, czy w ogóle mamy do czynienia z funkcją (każdy argument ma dokładnie jedną wartość) - to inny warunek, który zakładamy z góry. Pozioma prosta sprawdza coś dodatkowego: czy dana wartość y=cy=c mogła powstać tylko z jednego argumentu, czy z kilku naraz. Jeśli prosta przecina wykres w dwóch punktach, to znaczy, że dwa różne argumenty dają tę samą wartość - a to jest właśnie zaprzeczenie różnowartościowości.

To jest miejsce, gdzie uczniowie najczęściej mylą pojęcia: funkcja monotoniczna (rosnąca lub malejąca) na całej dziedzinie zawsze jest różnowartościowa, ale różnowartościowość nie wymaga monotoniczności na całej dziedzinie. Funkcja może „skakać” w górę i w dół i nadal być różnowartościowa, o ile żadne dwie wartości się nie powtarzają.

Przykład 3: Różnowartościowość funkcji liniowej i kwadratowej

Sprawdź różnowartościowość funkcji f(x)=2x+3f(x) = 2x + 3 oraz g(x)=x2g(x) = x^2, obie o dziedzinie mathbbR\\mathbb{R}.

Dla ff: zakładamy f(x1)=f(x2)f(x_1) = f(x_2), czyli 2x1+3=2x2+32x_1 + 3 = 2x_2 + 3. Odejmujemy 3 z obu stron i dzielimy przez 2: x1=x2x_1 = x_2. Warunek jest spełniony, więc ff jest różnowartościowa. To ogólna zasada: funkcja liniowa o współczynniku kierunkowym różnym od zera zawsze jest różnowartościowa, bo jest ściśle monotoniczna na całej dziedzinie.

Dla g(x)=x2g(x) = x^2: wystarczy jeden kontrprzykład. Mamy g(1)=1g(1) = 1 oraz g(1)=1g(-1) = 1. Skoro 1neq11 \\neq -1, a g(1)=g(1)g(1) = g(-1), to warunek różnowartościowości jest złamany. Funkcja kwadratowa na całym zbiorze mathbbR\\mathbb{R} nie jest różnowartościowa - dokładnie dlatego, że jej wykres, czyli parabola, jest symetryczny, a pozioma prosta powyżej wierzchołka przecina go w dwóch punktach. Ciekawostka: gdybyśmy zawęzili dziedzinę gg do xge0x \\ge 0, funkcja stałaby się różnowartościowa, bo na tym przedziale jest ściśle rosnąca.

A teraz przykład, który pokazuje, że różnowartościowość i monotoniczność to naprawdę dwie różne rzeczy. Weźmy h(x)=frac1xh(x) = \\frac{1}{x}, D=mathbbRsetminus0D = \\mathbb{R} \\setminus \\{0\\} (tę samą funkcję poznałeś już wcześniej jako przykład funkcji nieparzystej - to znak, że jedna funkcja może mieć kilka własności naraz). Załóżmy h(x1)=h(x2)h(x_1) = h(x_2), czyli frac1x1=frac1x2\\frac{1}{x_1} = \\frac{1}{x_2}. Mnożąc obie strony przez x1x2x_1 x_2 (dozwolone, bo obie liczby są różne od zera), otrzymujemy x2=x1x_2 = x_1. Warunek różnowartościowości jest spełniony na całej dziedzinie. A jednak hh nie jest monotoniczna na całej dziedzinie - jest malejąca osobno na przedziale (infty,0)(-\\infty, 0) i osobno na (0,+infty)(0, +\\infty), ale porównując na przykład x1=1x_1=-1 i x2=1x_2=1: mamy x1<x2x_1 < x_2, lecz h(x1)=1<h(x2)=1h(x_1) = -1 < h(x_2) = 1, czyli globalnie funkcja „skacze” z wartości ujemnych do dodatnich i nie da się o niej powiedzieć, że maleje na całej dziedzinie. Różnowartościowość przeszła test, monotoniczność globalna nie - i to jest dokładnie różnica, o którą pytają zadania maturalne.

Funkcja odwrotna

Funkcja odwrotna f1f^{-1} „cofa” działanie funkcji ff: jeśli f(a)=bf(a) = b, to f1(b)=af^{-1}(b) = a. Ale nie każda funkcja ma swoją odwrotną.

Warunek konieczny: funkcja musi być różnowartościowa. Jeśli ff nie jest różnowartościowa (tak jak g(x)=x2g(x)=x^2 na całym mathbbR\\mathbb{R} z poprzedniego przykładu), to nie da się jednoznacznie „cofnąć” - dla y=1y=1 nie wiadomo, czy odwrotna ma zwrócić 11 czy 1-1.

Algorytm wyznaczania funkcji odwrotnej:

  1. 1.Zapisz y=f(x)y = f(x).
  2. 2.Zamień miejscami xx i yy, otrzymując x=f(y)x = f(y).
  3. 3.Rozwiąż to równanie względem yy - otrzymany wzór to f1(x)f^{-1}(x).
  4. 4.Zamień dziedzinę ze zbiorem wartości: dziedziną f1f^{-1} jest zbiór wartości ff, a zbiorem wartości f1f^{-1} jest dziedzina ff.

Geometrycznie wykres f1f^{-1} jest odbiciem wykresu ff względem prostej y=xy = x.

To nie jest tylko szkolne ćwiczenie z podstawiania. Funkcja odwrotna, którą już znasz, to logarytm - logarytm o podstawie aa jest funkcją odwrotną do funkcji wykładniczej o tej samej podstawie. Jeśli akurat powtarzasz logarytmy, spójrz na nie właśnie w ten sposób: skoro funkcja wykładnicza axa^x jest różnowartościowa (dla a>0a>0, aneq1a \\neq 1), to ma swoją odwrotną, a ta odwrotna to dokładnie logax\\log_a x. To dobry przykład na to, że ta sama definicja funkcji odwrotnej, którą tu poznajesz na prostych wzorach, działa identycznie dla dużo bardziej zaawansowanych funkcji.

Przykład 4: Wyznaczanie funkcji odwrotnej

Wyznacz funkcję odwrotną do f(x)=2x5f(x) = 2x - 5, gdzie D=mathbbRD = \\mathbb{R}.

Funkcja liniowa o współczynniku kierunkowym 2neq02 \\neq 0 jest różnowartościowa (patrz Przykład 3), więc funkcja odwrotna istnieje. Zapisujemy y=2x5y = 2x - 5, zamieniamy zmienne:

x=2y5x = 2y - 5

Rozwiązujemy względem yy: x+5=2yx + 5 = 2y, czyli

Pokaż rozwiązanie
y=fracx+52y = \\frac{x+5}{2}

Zatem f1(x)=fracx+52f^{-1}(x) = \\frac{x+5}{2}. Zawsze warto sprawdzić wynik, wstawiając go z powrotem do ff:

fleft(f1(x)right)=2cdotfracx+525=(x+5)5=xf\\left(f^{-1}(x)\\right) = 2 \\cdot \\frac{x+5}{2} - 5 = (x+5) - 5 = x

Wyszło xx, czyli funkcja odwrotna jest policzona poprawnie. To jest dobry nawyk na maturze: jeśli masz czas, zawsze podstaw wynik z powrotem, to najszybszy sposób na złapanie własnego błędu rachunkowego.

Złożenie funkcji

Złożenie funkcji ff i gg, oznaczane fcircgf \\circ g, to funkcja zdefiniowana wzorem

(fcircg)(x)=f(g(x))(f \\circ g)(x) = f(g(x))

Czytamy to od środka: najpierw działamy funkcją gg na argument xx, a dopiero na wynik działamy funkcją ff. Kolejność ma znaczenie - złożenie fcircgf \\circ g w ogólności różni się od gcircfg \\circ f. To jedna z najczęstszych pomyłek na maturze: uczniowie liczą złożenie w złej kolejności, bo w zapisie f(g(x))f(g(x)) intuicyjnie chce się zacząć od ff.

Dziedzina złożenia fcircgf \\circ g to zbiór tych xx, które należą do dziedziny gg, i dla których wartość g(x)g(x) należy do dziedziny ff. Na maturze podstawowej funkcje są zwykle określone na całym mathbbR\\mathbb{R}, więc ten krok często się upraszcza, ale warto go pamiętać przy funkcjach z pierwiastkami czy ułamkami. Weźmy na przykład f(x)=sqrtxf(x) = \\sqrt{x} (dziedzina xge0x \\ge 0) i g(x)=x3g(x) = x - 3 (dziedzina mathbbR\\mathbb{R}). Żeby policzyć (fcircg)(x)=sqrtx3(f \\circ g)(x) = \\sqrt{x-3}, nie wystarczy sama dziedzina gg - trzeba dodatkowo zażądać, żeby g(x)ge0g(x) \\ge 0, czyli x3ge0x - 3 \\ge 0, a więc xge3x \\ge 3. Dziedziną złożenia jest więc xge3x \\ge 3, mimo że sama funkcja gg była określona na całym zbiorze liczb rzeczywistych.

Przykład 5: Obliczanie złożenia w obie strony

Dane są funkcje f(x)=x2+1f(x) = x^2 + 1 i g(x)=3x2g(x) = 3x - 2. Oblicz (fcircg)(x)(f \\circ g)(x) oraz (gcircf)(x)(g \\circ f)(x) i pokaż, że to różne funkcje.

Liczymy (fcircg)(x)=f(g(x))(f \\circ g)(x) = f(g(x)). Podstawiamy g(x)=3x2g(x) = 3x-2 w miejsce xx we wzorze na ff:

f(g(x))=(3x2)2+1=9x212x+4+1=9x212x+5f(g(x)) = (3x-2)^2 + 1 = 9x^2 - 12x + 4 + 1 = 9x^2 - 12x + 5

Teraz liczymy (gcircf)(x)=g(f(x))(g \\circ f)(x) = g(f(x)). Podstawiamy f(x)=x2+1f(x) = x^2+1 w miejsce xx we wzorze na gg:

g(f(x))=3(x2+1)2=3x2+32=3x2+1g(f(x)) = 3(x^2+1) - 2 = 3x^2 + 3 - 2 = 3x^2 + 1

Porównaj wyniki: 9x212x+59x^2 - 12x + 5 oraz 3x2+13x^2 + 1 to zupełnie różne funkcje kwadratowe. To ostatecznie potwierdza, że złożenie funkcji nie jest przemienne - kolejność, w jakiej piszesz fcircgf \\circ g, zawsze musi się zgadzać z kolejnością obliczeń.

Szybkie porównanie wszystkich czterech pojęć

Zanim przejdziemy do pułapek, zobacz to zestawienie obok siebie - w praktyce najwięcej błędów bierze się właśnie z mylenia tych czterech rzeczy między sobą, a nie z niezrozumienia którejś z osobna.

PojęcieWarunek algebraicznyTest na wykresieCo to daje
Funkcja parzystaf(x)=f(x)f(-x) = f(x) dla każdego xxsymetria względem osi OyOywystarczy znać połowę wykresu
Funkcja nieparzystaf(x)=f(x)f(-x) = -f(x) dla każdego xxsymetria względem punktu (0,0)(0,0)wystarczy znać połowę wykresu
Różnowartościowośćf(x1)=f(x2)impliesx1=x2f(x_1)=f(x_2) \\implies x_1=x_2pozioma prosta przecina wykres co najwyżej razwarunek konieczny istnienia f1f^{-1}
Funkcja odwrotnazamiana xx i yy, rozwiązanie względem yyodbicie wykresu względem y=xy=x„cofa” działanie funkcji
Złożenie fcircgf \\circ g(fcircg)(x)=f(g(x))(f \\circ g)(x) = f(g(x))brak jednego prostego testu graficznegołączy dwie funkcje w jedną, w ustalonej kolejności

Jedna funkcja, wszystkie cztery własności naraz

Dobrym ćwiczeniem na koniec jest sprawdzenie wszystkiego na jednej funkcji, żeby zobaczyć, że te pojęcia nie są od siebie oderwane. Weźmy f(x)=x3f(x) = x^3, D=mathbbRD = \\mathbb{R}.

Parzystość: f(x)=(x)3=x3=f(x)f(-x) = (-x)^3 = -x^3 = -f(x), więc funkcja jest nieparzysta, a jej wykres jest symetryczny względem początku układu współrzędnych.

Różnowartościowość: funkcja x3x^3 jest ściśle rosnąca na całym mathbbR\\mathbb{R} (im większy argument, tym większa wartość), więc jest różnowartościowa - żadna pozioma prosta nie przetnie jej wykresu więcej niż raz.

Funkcja odwrotna: skoro ff jest różnowartościowa, f1f^{-1} istnieje. Zapisujemy y=x3y = x^3, zamieniamy zmienne: x=y3x = y^3, rozwiązujemy względem yy: y=sqrt[3]xy = \\sqrt[3]{x}. Zatem f1(x)=sqrt[3]xf^{-1}(x) = \\sqrt[3]{x} - pierwiastek sześcienny, określony dla każdej liczby rzeczywistej, również ujemnej.

Złożenie: jeśli dodatkowo g(x)=x+1g(x) = x + 1, to (fcircg)(x)=(x+1)3(f \\circ g)(x) = (x+1)^3, a (gcircf)(x)=x3+1(g \\circ f)(x) = x^3 + 1 - znowu dwa różne wyniki, dokładnie tak jak w Przykładzie 5.

Widzisz więc, że jedna, prosta funkcja może być jednocześnie nieparzysta, różnowartościowa i mieć swoją funkcję odwrotną - to nie są wykluczające się kategorie, tylko cztery niezależne pytania, które możesz zadać o dowolną funkcję.

Częste błędy i pułapki

  • Sprawdzanie parzystości na jednej liczbie zamiast ogólnie. Podstawienie x=1x=1 czy x=2x=2 nic nie dowodzi - trzeba przekształcić f(x)f(-x) algebraicznie dla dowolnego xx.
  • Mylenie monotoniczności z różnowartościowością. Funkcja monotoniczna na całej dziedzinie zawsze jest różnowartościowa, ale wniosek w drugą stronę nie zawsze zachodzi - różnowartościowa funkcja nie musi być monotoniczna na całym przedziale.
  • Próba wyznaczenia funkcji odwrotnej bez sprawdzenia różnowartościowości. Jeśli funkcja nie jest różnowartościowa na danej dziedzinie (na przykład pełna parabola), funkcja odwrotna po prostu nie istnieje, dopóki nie zawęzisz dziedziny.
  • Zapominanie o zamianie dziedziny ze zbiorem wartości przy podawaniu pełnego opisu funkcji odwrotnej.
  • Odwracanie kolejności w złożeniu. f(g(x))f(g(x)) to najpierw gg, potem ff - nie odwrotnie. Dla pewności zawsze możesz to sprawdzić na jednej konkretnej liczbie przed napisaniem pełnego wzoru.
  • Ocenianie różnowartościowości „na oko”, tylko po kształcie wykresu. Zawsze staraj się to jeszcze potwierdzić algebraicznie z założenia f(x1)=f(x2)f(x_1)=f(x_2) - wykres bywa niedokładny albo pokazuje tylko fragment dziedziny.
  • Zapominanie, że funkcja stała, na przykład f(x)=3f(x)=3, jest parzysta, ale nigdy nie jest różnowartościowa (bo każde dwa argumenty dają tę samą wartość). To dobry test kontrolny: jeśli Twoja odpowiedź mówi, że funkcja stała ma funkcję odwrotną, na pewno popełniłeś błąd.

Co musisz umieć - checklista

  • Sprawdzić parzystość i nieparzystość funkcji poprzez podstawienie x-x i porównanie z f(x)f(x) oraz f(x)-f(x).
  • Rozpoznać symetrię wykresu: parzysta względem osi OyOy, nieparzysta względem początku układu.
  • Sprawdzić różnowartościowość algebraicznie (z założenia f(x1)=f(x2)f(x_1)=f(x_2)) albo geometrycznie (test poziomej prostej).
  • Rozpoznać, kiedy funkcja odwrotna w ogóle istnieje.
  • Wyznaczyć wzór funkcji odwrotnej metodą zamiany zmiennych i sprawdzić wynik przez podstawienie.
  • Obliczyć złożenie funkcji w obu kierunkach i wiedzieć, że kolejność zmienia wynik.

Na egzaminie, kiedy widzisz pytanie o jedną z tych czterech własności, warto działać według stałej kolejności, żeby nie zgadywać: najpierw sprawdź dziedzinę (czy w ogóle jest symetryczna względem zera, jeśli pytanie dotyczy parzystości), potem podstaw x-x albo załóż równość dwóch wartości, a dopiero na końcu porównaj to, co wyszło, ze wzorem wyjściowym. Ta kolejność działa niezależnie od tego, czy wzór funkcji jest prosty, jak w przykładach z tego artykułu, czy bardziej rozbudowany, jak w prawdziwych zadaniach maturalnych.

Jeśli chcesz przećwiczyć te umiejętności na prawdziwych zadaniach maturalnych, rozwiąż zadania testowe online albo wróć do ogólnego przewodnika po funkcjach, żeby odświeżyć dziedzinę, monotoniczność i odczytywanie własności z wykresu. A jeśli interesuje Cię prawdopodobieństwo, sprawdź też nasz przewodnik po schemacie Bernoulliego - inny temat, który regularnie pojawia się na maturze, a rzadko jest dobrze wytłumaczony.

Następny krok Losuj kolejne zadanie

Kategoria: Funkcje

Zobacz wszystkie

Przestań szukać, zacznij ćwiczyć

Masz tu wszystko czego potrzebujesz do matury. Prawdziwe zadania CKE z rozwiązaniami krok po kroku, filmy i śledzenie postępu.

2376

zadań CKE

2000+

rozwiązań

1537

filmów

Ćwicz w aplikacji Sprawna Matura

Te same zadania CKE z rozwiązaniami, brudnopis i kalkulator, także offline.

Pobierz z App StorePobierz z Google Play